15.10.2015

Savoir vivre - czy ma jeszcze znaczenie?

Żyjemy w czasach, kiedy ludzie zaczynają się buntować przeciwko ogólnie przyjętym zasadom dając upust swoim emocjom i pokazując, że mogą łamać reguły, bo halo, przecież mamy XXI wiek i każdy może robić co chce. Nie bez powodu takie piosenki jak "We are young" oraz "Young wild and free" cieszyły się taką popularnością. Są esencją szeroko promowanego beztroskiego stylu życia. To, że facet płaci za kino i kolację przestaje być tak oczywiste, bo przecież mamy równouprawnienie, a kobiety zaczynają zarabiać więcej niż mężczyźni. Z szefem lub szefową przechodzimy w amerykańskim stylu na "ty", a na egzamin na wyższej uczelni przychodzimy ubrani tak, jak w każdy inny dzień. Mężczyźni siadają przy stole zanim zrobi to kobieta. Mało kto potrafi ułożyć sztućce tak, jak jest to uznane za poprawne. Właściwie nie zdarza się, by kelner postawił talerz w taki sposób, by mięso było najbliżej gościa. 
Któregoś razu zwróciłam komuś uwagę, że gdy się używa słowa "zapraszam" na kawę, to oznacza, że się za tą kawę płaci, co spotkało się z gwałtownym sprzeciwem, bo przecież to tylko słowo, a on nie zarabia, więc nie zamierza za nikogo oprócz siebie płacić. 
To wszystko skłoniło mnie do przemyśleń - czy wśród osób do 30 roku życia istnieje jeszcze coś takiego jak savoir vivre? Oczywiście, panowie nauczyli się przepuszczać panie w drzwiach, bo do tego się zmusza w każdej szkole, ale co z innymi zasadami? Dlaczego tak usilnie staramy się je omijać?
Odpowiedź nasunęła mi się jedna i niestety bardzo przykra: w większości przypadków to nie ignorowanie, lecz brak wychowania. Ludzie nie stosują się do zasad, bo nikt im ich nie przekazał, ale za nic nie chcą się do tego przyznać i udają, że te "wymysły" guzik ich obchodzą.
Niektórzy powiedzą mi, że czasy się zmieniają, że niektóre reguły są bezsensowne, przedawnione, utrudniające życie. Ale powiem wam jedno: jeśli chcecie obracać się w pewnych kręgach, musicie dostosować do nich swój poziom. Toteż mam kilka rad dla tych ambitnych, którzy chcieliby kiedyś pójść na prawdziwy bankiet lub bal, nie tylko na wódkę do kumpla.
1. Łokcie ze stołu!
Ja wiem, że opierając się na łokciu bardzo wygodnie się je. Ale naprawdę, zostaw takie zachowania w domu, a poza nim stosuj tą prostą zasadę.
2. Nie spóźniaj się
Oczywiście, na kolację, przyjęcie warto się spóźnić kilka minut (byle nie przyjść za wcześnie!), by dać gospodarzowi chwilę na dopięcie wszystkiego na ostatni guzik. Jeśli jednak jesteście umówieni na spotkanie gdzieś w mieście, szanuj czas i zdrowie osoby, która jest punktualna. Nikt nie lubi stać na mrozie dwadzieścia minut.
3. Jeśli zapraszasz, płacisz
Zapraszając, automatycznie staje się "gospodarzem". Aby uniknąć niezręcznej sytuacji lub zaskoczenia, jeśli nie zamierzasz niczego fundować, warto zaproponować spotkanie, używając innych słów.
4. Odsuwamy krzesło kobiecie. Siadamy dopiero, gdy ona to zrobi
Tutaj nic dodawać nie trzeba.
5. Na oficjalne wydarzenia nie zakłada się brązowych butów. Nigdy.
Dobrze przeczytaliście. Brązowe buty obowiązują wyłącznie w ciągu dnia.
6. Gumę żuj z zamkniętymi ustami
Nikt nie chce oglądać jaki kolor ma wasza guma do żucia ani przekonywać się o stanie waszego uzębienia.
7. Gdy się z kimś witasz, warto wstać z krzesła
8. Zdejmuj rękawiczkę przed uściśnięciem komuś dłoni
9. Nie dzwoń po 22:00, do obcych po 20:00
Są oczywiście wyjątki zależne od stosunków między ludźmi, bo wiadomo, że zapłakana przyjaciółka może zadzwonić o każdej porze dnia i nocy. Jeśli jednak nie jest to nic pilnego, lepiej napisać wiadomość lub odczekać do rana.
10. Ubieraj się schludnie
Nie musisz nosić ciuchów od projektantów czy nawet popularnych sieciówek, ba, nie musisz nawet mieć gustu. Ale dbaj o to, by twoje ubrania zawsze były czyste, wyprasowane i bez żadnych dziur. To absolutnie najgorsza sytuacja, gdy zdejmujesz buty u kogoś w domu, a goły palec wystaje ci ze skarpety.
11. Buty i dłonie to Twoja wizytówka
Czyste, zadbane buty i w równie nienagannym stanie dłonie wraz z paznokciami. Dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Wystrojona, pomalowana dziewczyna wygląda śmiesznie w ubłoconych trampkach.
12. W gościach nie wchodź w butach daleko do mieszkania, by gdzieś usiąść i je zdjąć.
Możesz to zrobić na stojąco, gdzieś blisko wejścia, by nie pobrudzić podłogi. Pamiętaj także, by je ustawić, a nie rzucać byle jak i byle gdzie.
13. Nie zaglądaj gospodarzom do lodówki
Chyba, że sami to zaproponują.
14. Nie hałasuj mieszając kawę!
Gdy mieszasz kawę, herbatę lub jakikolwiek napój przy stole, nie uderzaj łyżeczką w kubek/filiżankę. R
15. A teraz krótki poradnik dotyczący sztućców
 
 16. I ostatnia, najważniejsza zasada: nie bójcie się artykułów i podręczników dotyczących savoir vivre'u. 
Ta wiedza Was nie zabije, a na pewno ułatwi życie. Czy nam się to podoba czy nie, niektórzy zwracają uwagę na nasze zachowanie i ubiór w oficjalnych sytuacjach, toteż warto się na nie przygotować. Nie wspominając już o tym, że o wybrankę (i ewentualnych teściów) walczy się również manierami.

2 komentarze:

  1. Wartościowe i praktyczne przypomnienie, rady do zastosowania na co dzień :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, nienawidzę spóźniania się! Niestety większość ludzi z mojego otoczenia to robi :(
    http://elajnaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń